Czas moich studiów w Sosnowcu wspominam z ogromnym sentymentem, wypełniała go nauka, ale też wszechstronny, intensywny rozwój. Sprawdziły się opinie o znakomitej kadrze i dobrej atmosferze. Miałam szansę być wśród ludzi podobnych do mnie, ambitnych i twórczych, spełniać marzenia. Świetnie działał nasz Klub Studencki Remedium. Były filmy, spektakle, koncerty i dyskusje na ważne tematy. Tworzyliśmy grupę. Byłam szczerze wzruszona, kiedy dostałam od władz uczelni medal po wygraniu Studenckiego Festiwalu Piosenki. Miło było wiedzieć, że jestem wspierana w swojej pasji. Myślę, że to również zaważyło na tym, że skończyłam studia. Miałam szansę pisać pracę magisterską na temat wybrany samodzielnie i jestem ogromnie dumna z piątki, którą dostałam. To był dobry wybór!